Witajcie! Dzisiejszy wpis pozostaje w klimatach mma. (Post o Tomaszu Drwalu, polskim sercu w amerykańskiej klatce do przeczytania Tutaj. ) Wydawać by się mogło, że tak twardy sport jakim są mieszane sztuki walki zarezerwowany jest tylko dla facetów. Że jeśli już chwytają za rękawice kobiety, muszą być bardzo brzydkie i przy okazji obite. Osobiście nie jestem fanem damskich sportów walki. Uważam, że szkoda niszczyć kobiece piękno i przy okazji obniżać atrakcyjność gal sportowych, bo nie oszukujmy się, dziewczyny nigdy nie będą walczyć jak faceci. Moją uwagę przykuła jednak jedna zawodniczka i tak przyjrzałem się jej poczynaniom. Jak to kiedyś wyczytałem "99% facetów myśli właśnie o Ginie Carano, pozostały procent chciałby wiedzieć kim jest Gina, aby też móc o niej myśleć." Drodzy panowie z 1 procenta, postaram się wam przybliżyć sylwetkę tej zawodniczki. ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 października 2009
środa, 23 września 2009
Tomasz Drwal - wojownik z sercem.
Witajcie!
Zawsze twierdziłem, że Polacy są strasznie utalentowanym narodem, tylko nie mają możliwości rozwoju. Największy talent nasi rodacy dostali chyba w sporcie (choć wydaje mi się, że na polu naukowym także nie odstępujemy reszcie świata.) Jesteśmy sumienni, wytrwali i pracowici. No może od tego odbiegają trochę nasi piłkarze, ale nie będę generalizował. Nie leży mi po prostu nasza kadra. Tyle lat nadzieji i kibicowania, a wszystko zawsze kończy się tak samo. A potem jeszcze jeden z drugim na kierowniczym stołku śmie śpiewać "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało." Własnie, że WSZYSTKO sie stało! Ale nie ma co się denerwować. Mamy złotopolskich siatkarzy, Kubicę, Małysza, Gortata czy Blanika. Wszak mieszane sztuki walki dopiero u nas raczkują, ale już Nastula pokazał się z najlepszej strony na galach Pride FC, a gdy walczy Juras na naszym własnym podwórku przyzwyczailismy się, że wygrywa.
Zawsze twierdziłem, że Polacy są strasznie utalentowanym narodem, tylko nie mają możliwości rozwoju. Największy talent nasi rodacy dostali chyba w sporcie (choć wydaje mi się, że na polu naukowym także nie odstępujemy reszcie świata.) Jesteśmy sumienni, wytrwali i pracowici. No może od tego odbiegają trochę nasi piłkarze, ale nie będę generalizował. Nie leży mi po prostu nasza kadra. Tyle lat nadzieji i kibicowania, a wszystko zawsze kończy się tak samo. A potem jeszcze jeden z drugim na kierowniczym stołku śmie śpiewać "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało." Własnie, że WSZYSTKO sie stało! Ale nie ma co się denerwować. Mamy złotopolskich siatkarzy, Kubicę, Małysza, Gortata czy Blanika. Wszak mieszane sztuki walki dopiero u nas raczkują, ale już Nastula pokazał się z najlepszej strony na galach Pride FC, a gdy walczy Juras na naszym własnym podwórku przyzwyczailismy się, że wygrywa.
Ostatnio wypłynął na internetowy świat nowy talent. Zaraz okrzyknięty został "najnowszym trendem google".
Zwyciężył 17 walk w tym 10 przez nokaut, teraz wspaniale prezentuje nas w formule mixed matrial arts w UFC. Tomasz Drwal.
Etykiety:
Drwal,
mma,
sport,
sztuki walki,
UFC
poniedziałek, 14 września 2009
Sport z pożytkiem

Witajcie.
Najpierw chciałbym napisać, że cieszę się bardzo z rosnącej popularności mojego bloga.
Dzisiejszy post pozostaje w tematyce jesiennej alternatywy biegania. W poprzednim wpisie (Tutaj) opisałem jak można zająć się swoim mięśniem piwnym w pochmurne i deszczowe dni. Teraz czas na zaprezentowanie sposobu na systematyczny plan ćwiczeń. Z powodu obniżającej się temperatury warto rozejrzeć się za zajęciami prowadzonymi na sali. Osobiście polecam sztuki walki.
Etykiety:
sport,
sztuki walki
sobota, 29 sierpnia 2009
Brzuch ze stali.
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie pada. :/ Nadchodzi jesień, więc dni deszczowych będzie coraz więcej. Jeszcze miesiąc, dwa i nawet psa się nie będzie miało serca wygonić na dwór. Buty do biegania zalegną w szafie, a karnet na basen schowa się na samo dno aktówki. A brzuszek będzie sobie rosnąć, i rosnąć...O nie, nic z tego! Przedstawiam Wam prosty zestaw ćwiczeń na mięśnie brzucha, który spokojnie załatwi niechciany problem wiecznego przyrostu mięśnia piwnego. Na pewno część z Was już zna Aerobową 6tkę Weidera, bo o niej mowa. Ćwiczenia są bardzo proste, ważne jednak aby:
środa, 26 sierpnia 2009
Jaka motywacja, taki bieg.

Witajcie!
Właśnie wróciłem z biegów. Korzystam z ładnej pogody aby zgubić troszkę zimowego brzuszka. Zaczynałem w marcu joggingiem na około 2,5 km. Śmieszne, jak teraz sobie wspomnę. Dziś pokonałem 15 km i odległości tej pogratulował mi sam Lance Armstrong. :) Można więc w tym miejscu zadać sobie dwa poważne pytania. Jakim cudem w taki upał udało mi się tyle przebiec oraz dlaczego akurat Lance i jakim to sposobem. Na oba pytania można odpowiedzieć: Nike+ i iPod nano.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

